Opowiem wam o perspektywie…

16 czerwca 2018

Opowiem wam o perspektywie normika. O Bitcoinie dowiedziałem się po raz pierwszy jakoś w 2013-2014 roku, raczej nie wcześniej. Pamiętam, że w jakiejś gazecie natrafiłem na wzmiankę, że był (istotny czas przeszły) jakiś Bitcoin i trochę ludzi się na tym dorobiło fortun. Tamte informacje nie zapadły mi w pamięć, żadnych dodatkowych wspomnień czym jest Bitcoin i jak działa. Pamiętam za to odczucia jakie wywołała ta treść. Prawdopodobnie myślałem wtedy, że jakiś Bitcoin był i się skończył zanim się dowiedziałem, że istnieje. Dopiero potem pojawiła się świadomość, że Bitcoin nadal żyje, dowiedziałem się też o Litecoinie i Namecoinie i przeczytałem gdzieś nawet, że Litecoin może wyprzedzić Bitcoina bo zyskuje szybciej na wartości. Zainstalowałem wtedy jakiś portfel LTC ale w nic nie zainwestowałem. Po jakimś czasie sprawdziłem kursy i okazało się, że Litecoin szoruje po dnie a Bitcoin kosztuje 300$. To oraz opinie znajomych uśpiło moją uwagę. Kilka razy jeszcze sprawdzałem kurs, widziałem, że cena BTC rośnie. Ponoć BTC zyskało trochę na niepokoju wokół wyborów w USA kiedy wygrał Donald Trump. Ponoć po Halvingu urosło i spadło. Nie dotarło do mnie wtedy nic co by w oczywisty sposób mówiło: KUPUJ!. Były raczej kolejne usypiacze uwagi. Następna moja pobudka miała miejsce w maju 2017 kiedy zobaczyłem mema o gimnazjaliście spekulancie. Stwierdzilem wtedy, że tym razem mnie to nie ominie. Oczywiście kupiłem na górce za prawie 3k$ i potem cierpiałem przez spadki przed UASF. Wniosek jest taki, że do mojego umysłu Bitcoin przesączał się przez 3 lata. W podobnym letargu mogą teraz być miliony ludzi, którzy zainwestują dopiero w czasie następnej bańki.
#kryptowaluty #bitcoin #dascoin

No Comments

Comments are closed.