Pawlo74 cz.2 Jak już…

24 grudnia 2018

Pawlo74 cz.2

Jak już wspomniałem, zapakowanym fiatem ruszyłem w okolice lasu Epping. Zabrałem ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy, które choć odrobinę pomogłyby mi w odnalezieniu Pawlo. Były to miernik prędkości internetu, pasta termoprzewodzaca do procesów oraz ciepłe wełniane skarpety.
Gdy dotarłem już na miejsce, postanowiłem zasięgnąć języka u lokalsów.
Możliwe, że oni coś na ten temat wiedzą- pomyślałem
Parę osób wspomniało mi o dość dziwnym spowolnieniu internetu ostatnimi czasy. Gdy byłem u jednego z nich, również zwróciło moją uwagę duże obciążenie procesora.
Jakiego procesora używasz? – zapytałem
Intel core Duo- odpowiedział

To by się zgadzało, w notatkach skitera, wyraźnie zaznaczone było, że bestia żywi się mocą obliczeniową procesorów marki Intel.
Gdy wszystkie elementy układanki, zaczęły do siebie pasować, byłem już pewny, że jestem bliski przełomu.
Spakowałem plecak i zanurzyłem się wśród gęstwiny lasu.

Nie wiem jak długo maszerowałem, lecz nogi pomału dawały już o sobie znać. Gdy już smagany zmęczeniem, miałem sobie darować i wrócić do auta, wtem nagle mój miernik internetu zaczął wariować.
Sygnał wskazywał do wejscia do pobliskiej jaskini.
To dodało mi wiary, że być może w końcu uda mi się odnaleźć ślady bestii.

Powoli wcisnąłem się przez szczelinę prowadzącą ku wejściu.
To co zobaczyłem w środku, było przerażające oraz ciężkie do opisania. Widziałem tam zdecentralizowane ciala, twarze z grymasem bólu oraz przerażenia.
Już miałem stamtąd uciekać, gdy nagle na ziemię powalił mnie straszny huk. Siła ta bez trudu zwaliła mnie z nóg.
To był Pawlo.
Bestia wyglądała tak jak z pamiętników skitera.
Był on krzyżówkom małpy-świni oraz diabła.
Zrobiłem się blady niczym ściana, będąc pewnym utraty życia.
Bestia rozjuszona, niespodziewanym gościem jej legowiska, wybełkotała- Argh buargh arh oink Nie chcę śmiecia! Aurr buargh oink Bitkojn!
Nie wiele pamiętam co działo się dalej.
To cud, że udało mi się ujść z życiem.
Lecz cena która przyszło mi zapłacić, była ogromna.
Były to oszczędności mojego życia, dokładnie 120 tysięcy które miało iść na zakup nowego mieszkania.
Dziś ciężko mi o tym opowiadać, niech ta historia będzie dla was przestrogą.
Koniec.

#kripipasta #bitcoin #kryptowaluty

No Comments

Comments are closed.